CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham
 

Nigdy nie potrafiłam i nie lubiłam mówić o swoich uczuciach. Drażni mnie egzaltacja polegająca na nadużywaniu Wielkich Słów, bo ich nadmiar powoduje, że tracą na znaczeniu. Śmieszą - niektóre amerykańskie filmy, w których wszyscy wszystkim mówią “Kocham Cię”. Złości - szaleństwo walentynkowe i przymus czynienia wyznań w określony dzień. Nie znoszę “pieszczenia się”, nadmiaru zdrobnień i słodyczy - takiego “tiutiania”, które zwyczajowo stosuje się w rozmowach z dziećmi.

Wydaje mi się, że nie słowa tylko czyny świadczą najlepiej o naszych uczuciach i intencjach. Czy słowa są niezbędne dla wyrażenia miłości ? Może wystarczy po prostu kochać, a wtedy wszystko staje się jasne i słowa są niepotrzebne ? Zresztą - czy miłość da się wymierzyć słowami ? Jak można zmierzyć to, co niewymierzalne ?

  


Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham” to książeczka, która pokazuje, że można rozmawiać o tym z dziećmi w sposób prosty a jednocześnie głęboki.

Mam do niej stosunek szczególny. Był w naszym domu taki czas (gdy Julka miała 2 czy 3 lata), kiedy Mały Brązowy Zajączek razem z Dużym Brązowym Zającem odwiedzali nas co wieczór. Gdy przeczytałyśmy już wszystko, co było przeznaczone na ten dzień, przychodził Czas Zajączków i wtedy czytając, pokazywałyśmy, jak bardzo się kochamy - zupełnie tak samo jak one. Bez tego rytuału nie chciała położyć się do łóżka.

Myślę, że na widok tej książki już zawsze będzie mi się przypominać moja mała córeczka stojąca przede mną w piżamce z szeroko rozłożonymi rączkami.

Dzieci często pytają, czy je kochamy, albo czy kochamy je bardziej niż brata lub siostrę. Oczekują nieustannego potwierdzania miłości, bo świadomość, że są kochane “jak stąd do księżyca i z powrotem”, daje im poczucie bezpieczeństwa.

Same słowa to jednak za mało. Aby to poczucie było granitowo mocne i zostało na całe życie, niezbędne są także czyny, które te słowa potwierdzą.


Sam McBratney “Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham”, tłum. Jarosław Mikołajewski, ilustr. Anita Jeram, wyd. Egmont, Warszawa 2002

środa, 15 marca 2006, agnieszka_azj
Komentarze
Gość: , 195.245.213.*
2006/03/17 12:33:17
Bardzo ciekawie piszesz o książkach - jestem w trakcie przeczesywania ;) Mam tylko uwagę do tego nieszczęsnego 'kocham cię' u (tych niedobrych Amerykanów ;)) Otóż tam znaczenie nie jest tak dosłowne, jak w polskim. Amerykańskie (nie angielskie) 'I love you' to dowód wsparcia, a nie miłości wprost wyrażonej :) Pozdrawim! Steffa
-
Gość: , azs74.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/14 19:33:09
A ja bezustannie powtarzam córeczce, że ją kocham, pieszczę zniekształacjąc polszczyznę, tulę w każdej wolnej chwili. Mam nadzieję, że na zawsze pozostaniemy dla sibie takimi pieszczochami.
-
Gość: agaj, adna229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/05 11:38:38
Ostatnio przez szybę księgarni zobaczyłam "Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham... kiedy jest wiosna, lato, jesień, zima", cztery nowe książeczki z brązowym króliczkiem. Nie zaglądałam do środka, ale mam nadzieję, że dorównują zarówno treścią jak i cudownymi ilustracjami pierwszej książeczce.
Polecam również "Wszystkich was kocham najbardziej" opowieść o rodzince misiów, których rodzice kochają równie mocno mimo że się od siebie różnią :)
-
2009/03/18 11:01:24
Ładna ksiązka :-)
-
2010/10/20 19:17:47
uwielbiam te książkę i tę o misiach i te z porami roku, przy czym zawsze je przeglądając mam łzy w oczach. Pozdrawiam,
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę