CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Opowieść wigilijna

    

Jako, że Święta już naprawdę niedługo – Ania zaczęła omawiać w szkole „Opowieść wigilijną”. Czekałyśmy w napięciu, czy wydawnictwo „Media Rodzina” zdąży na czas z wydaniem jej w nowym przekładzie Andrzeja Polkowskiego. Udało się !!!

Nie będę się tutaj zajmować treścią tej książki, bo wszyscy ją znają – przynajmniej „z grubsza” ;-) Jeśli nawet ktoś jej nie czytał, to prawie na pewno widział którąś z licznych ekranizacji wyświetlanych co roku w telewizji.

Jest kilka nader znaczących szczegółów odróżniających tę „Opowieść wigilijną” od innych wydań, które można obecnie kupić. Po pierwsze – zawiera ona tylko oryginalny tekst, bez opracowania i omówienia. Po drugie – czyta się ją z przyjemnością. Przeglądałam wcześniej jedno z takich wydań „z opracowaniem” i było przetłumaczone językiem tak topornym, że jego lektura wymagała samozaparcia, jakiego trudno się spodziewać po gimnazjalistach. Po trzecie wreszcie – jest wydana niezwykle starannie i pięknie zilustrowana przez Aleksandrę Kucharską – Cybuch, której kreskę znamy już z  ”Bajki o szczęściu”.

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że książki „z obrazkami” przeznaczone są dla dzieci. To nie jest książka dla dzieci !!! Zresztą Dickens nie pisał jej dla nich. Nie ma w niej nic z tego, czego oczekujemy od lektur, mających nas wprowadzić w świąteczną atmosferę – mało ciepła i klimatów rodzinnych, za to sporo horroru, szczególnie na początku. Ilustracje Aleksandry Kucharskiej – Cybuch też nie są ciepłe i „przytulne”. Jest w nich wiktoriańska surowość, doskonale korespondująca z niewesołą przecież treścią, ale w miarę zbliżania do happy endu nabierają nieco łagodności.

Mimo urody języka i ilustracji nie jest to lektura łatwa dla współczesnych nastolatków. Nie zaczyna się jak film Hitchcocka od trzęsienia ziemi, po którym napięcie powinno rosnąć. Wręcz przeciwnie - po pierwszym podejściu do czytania Ania stwierdziła, z lekka zdegustowana: „Dwie pierwsze strony poświęcone wyłącznie temu, że Marley NAPRAWDĘ umarł.” Pamiętam, że w czasach szkolnych, kiedy sama miałam problem z lekturą jakiejś lektury ;-), szłam do Mamy z prośbą, żeby mi ją poczytała na głos. Mama zaczynała, a potem już jakoś szło. W tym przypadku pomoc „osób trzecich” nie będzie potrzebna – do książki dołączona jest płyta, na której pierwszą jej część czyta Zbigniew Zapasiewicz. Potem już jakoś pójdzie ;-)

Osobnikom szczególnie opornym można zaproponować pełne wydanie audio. Zdecydowanie lepiej jest wysłuchać tej jakże budującej historii nawróconego grzesznika w interpretacji znakomitego aktora, niż ograniczyć się do lektury streszczenia lub obejrzenia filmu.

  


P.S. Książki „do słuchania” mogą być znakomitą propozycją dla osób w każdym wieku – pod warunkiem, że są naprawdę dobrze czytane. Odpowiednik wzorca z Sevres w tym wypadku stanowią niedościgłe interpretacje pani Ireny Kwiatkowskiej - ukochany przez moje córki „Kubuś Puchatek” oraz „Lesio”, którego w „Lecie z Radiem” słuchała przed laty cała Polska „od Bałtyku po Tatry”.


Charles Dickens „Opowieść wigilijna”, przekł.: Andrzej Polkowski, ilustr.: Aleksandra Kucharska – Cybuch, wyd.: Media Rodzina, Poznań 2006

Charles Dickens „Opowieść wigilijna”, przekł.: Andrzej Polkowski, wydanie audio – 4 płyty CD, czyta: Zbigniew Zapasiewicz, wyd.: Media Rodzina, Poznań 2006

poniedziałek, 18 grudnia 2006, agnieszka_azj
Komentarze
Gość: , bem166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/03 21:24:39
Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplatało,
węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy
porozkręcały jak supełki,
własne ambicje i urazy
zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze
pozamieniały się w owieczki,
a w oczach mądre łzy stanęły
jak na choince barwnej świeczki.

Niech anioł podrze każdy dramat
aż do rozdziału ostatniego,
i niech nastraszy każdy smutek,
tak jak goryla niemądrego.

Aby się wszystko uprościło -
było zwyczajne - proste sobie -
by szpak pstrokaty, zagrypiony,
fikał koziołki nam na grobie.

Aby wątpiący się rozpłakał
na cud czekając w swej kolejce,
a Matka Boska - cichych, ufnych -
na zawsze wzięła w swoje ręce.

(Ks. Jan Twardowski)

-
Gość: Brit, host-ip178-131.crowley.pl
2007/12/12 16:06:34
to miało być streszczenie a nie jest.są jakieś wiersze,trzęsienia ziemi i jakies nazwiska.weszlam w googlach na opowieść wigilijną a tu takie coś.jeśli sie czegoś szuka to powinno być to do tematu.ale ogólnie to spoks.buziaki=)
-
Gość: , efa194.internetdsl.tpnet.pl
2007/12/14 21:21:28
mialo byc streszczenie a tu co jakieswiersze jak piszecie to piszcie prawde
-
2008/07/08 11:11:42
Oj, widzę że dzisiejsi gimnazjaliści nie odróżniają streszczenia od recenzji... Całę szczęście, że pewnie nie wszyscy.
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę