CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Całus na dobranoc

 

  

  

CZY ŹLE SIĘ CZUJESZ, SAM ?

  

Czyli kolejne moje zaskoczenie z serii: A myślałam, że dla Julki to już będzie za dziecinne...  ;-) Sama sobie wynalazła te książeczki na półce w bibliotece, więc nie protestowałam.

Wieczorne rytuały maluchów... Przedsenne porządkowanie świata - określone czynności w określonej kolejności (książeczka, kocyk, przytulanka, mleczko ;-), ukochane przytulanki siedzące obok poduszki i oczywiście całus na dobranoc. Czy można zasnąć bez całusa ?

Na ulicy Mirabelkowej zapada noc, a wiatr huczy i szarpie gałęziami drzew. W domku małego misia Sama jest ciepło i zacisznie. W piecyku wesoło trzaska ogień. Czerwony kocyk w łóżeczku Sama i jego niebieski szlafroczek też oczywiście grzeją, ale głównym źródłem ciepła emanującego z kart tych książeczek jest jego Mama – misiowy archetyp wszystkich Mam świata. Duża, miękka, przytulna i spokojna - nawet wtedy, kiedy jej kaszlący synek nie chce wypić syropu. Ilekroć czytam drugą z tych książeczek, zachwyca mnie ta jej czuła konsekwencja w kwestii syropu. Moja Julka najczęściej odmawia przyjmowania jakichkolwiek lekarstw doustnie (na szczęście choruje rzadko), a ja w takich sytuacjach tracę niestety całą swoją przytulność. Znacie może jakiś syrop w czopkach ? ;-)

Pisząc teraz o tych książeczkach muszę się bardzo pilnować, żeby nie nadużywać słowa ciepły w różnych formach i przypadkach. Uporczywie pcha mi się pod palce - również gdy chcę napisać o ilustracjach Anity Jeram. Spod jej ręki wyszli też Duży Brązowy Zając razem z Małym Brązowym Zajączkiem i, choć na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie odmienni od Sama i jego Mamy, jest coś, co ich łączy.

Miłość. Po prostu – miłość. Pokazana bez egzaltacji - nadmiaru ozdóbek, różowych serduszek i świergotu. Wystarczy popatrzeć na obrazek z okładki „Całusa” albo na ten kończący drugą z książeczek, gdzie Sam i Mama śpią przytuleni, a za oknem pada śnieg, a ogarnie nas błogie poczucie bezpieczeństwa.

Te książeczki są jak łyk ciepłego mleka przed snem, są jak... całus na dobranoc ;-)


Amy Hearst „Całus na dobranoc”, ilustr.: Anita Jeram, przekł.: Liliana Bardijewska, wyd.: Egmont, Warszawa 2004

Amy Hearst „Czy źle się czujesz Sam ?”, ilustr.: Anita Jeram, przekł.: Liliana Bardijewska, wyd.: Egmont, Warszawa 2004

środa, 18 kwietnia 2007, agnieszka_azj

Polecane wpisy

Komentarze
2007/04/23 14:13:04
"Czy można zasnąć bez całusa?"

jak mnie to zdanie wzruszyło! Pochlipuje jak ta głupia :)))

Nie mogę sie doczekać, aż moja Julia będzie się domagać utulania!

pozdrawiam
-
Gość: malin2k2, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/08/12 00:34:21
Przeslodki ten obrazek z calusem, prawie uronilem lezke;)

No dobra, zrobilem to. Musze sobie kupic ta ksiazeczke. Uwierzysz ze mam 32 lata?
-
2007/08/30 01:14:32
Uwierzę. Ja te książki też nie tylko dla moich córek kupuję ;-)
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę