CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Kocie historie

Po tym, jak opisałam tu  ”Dżoka” i  ”Świat do góry nogami”Larysan zapytała: Czy to ma związek z pogodą, że czytacie takie smętne książki ? Nie za smętne jak na wakacje ? Czytamy rozmaite rzeczy – ale w niewątpliwym związku z pogodą pozostawało to, że tylko o takich smętnych książkach chciało mi sie wtedy pisać.

Za to opowieści Tomasza Trojanowskiego o Zofii, Gienku i Hermanie są lekturą na każdą pogodę. Poprawiają humor: i w czasie deszczu, i w czasie tropikalnych upałów – takich jakie nas teraz nękają. Czytałyśmy je już nie jeden raz. Wystarczy, że otworzymy którąkolwiek z tych książek w dowolnym miejscu i zaczniemy czytać, a... wybuchy śmiechu murowane, mimo że doskonale wiemy co będzie następnej stronie.

   

Zaliczyłam je do książek kocich. Zrobiłam to z pewnym wahaniem, bo koty w niej opisywane są... jak by to powiedzieć.. mało kocie ? To nie są miłe futrzaki, chodzące własnymi drogami, a czasami pozwalające się poglaskać i mruczące przy tym miło. Kocuraki Tomasza Trojanowskiego przypominają raczej wygadane (żeby nie powiedzieć – wyszczekane ;-) dzieci, z masą szalonych pomysłów. Ich zabawy nie znają żadnych ograniczeń, a kończą się... No - z tym bywa różnie ;-) Oprócz wymienionej już trójki uczestniczą w nich jeszcze często Chłopaki zza Rogu i Brodacz Bogdan, a czasami także Króliki Dziadka. W następnych częściach, kiedy na świecie pojawia się imienniczka mojej najmłodszej córki robi się jeszcze bardziej odjazdowo ;-)))

Kocie historie” to lektura mocno nasycona humorem mocno absurdalnym – raczej dla dzieci starszych (z okolic zerówki), które są już w stanie go zrozumieć i docenić. Na potrzeby domowe zaadoptowałyśmy sobie stamtąd bardzo przydatne pojęcie: sytuacja kongo-bongo. Według słowa samego autora: Sytuacja kongo-bongo jest zawsze wtedy, kiedy tak jak teraz wdaję się z moim dzieckiem i z moimi kotami w dyskusję, z której na sto procent nic dobrego dla mnie nie wyniknie. Znam i ja takie momenty - nie od dziś... A teraz już wiem, jak się nazywają ;-)))

Gwoli prawdy historycznej muszę jednak dodać, że trzecia część „Kocich historii” rozczarowała nas poważnie. Nie tyle samą swoją treścią, co jej ilością :-((( To jest kpina z pingwina, proszę Autora ! To jest - nieliczenie się z rozbuchanymi apetytami czytelników ! Przeczytałyśmy w dwa wieczory i Julka zapytała – kiedy będzie następna część ? Też chciałabym to wiedzieć ;-)))



Tomasz Trojanowski „Kocie historie”, ilustr.: Monika Frątczak, wyd.: Literatura, Łódź 2001

Tomasz Trojanowski „Juka i koty. Kocich historii część druga”, ilustr.: Monika Frątczak, wyd.: Literatura, Łódź 2004

Tomasz Trojanowski „Kocie historie – nowe przygody”, ilustr.: Monika Frątczak, wyd.: Literatura, Łódź 2006

czwartek, 19 lipca 2007, agnieszka_azj
Komentarze
2007/07/19 21:57:16
My teraz rozwiazujemy zagadki detektywa Pozytywki :-)Pogoda lepsza to i humor lepszy !!!
-
2007/08/06 20:47:49
Moja 4-letnia córka niedawno dostała właśnie Kocie Historie. Jest nieco za mała, by zrozumieć humor książki, ale przynajmnniej mamusia się nie nudzi czytając.

Chciałam tylko dodać, że Twój blog to kawał dobrej roboty, gratuluję pomysłu i wykonania!
-
Gość: aglod, public-gprs1106.centertel.pl
2008/02/23 12:44:07
Moja córka ma prawie 7 lat i właśnie z biblioteki pożyczyłyśmy "Kocie historie" cz II. Bawimy się świetnie podczas czytania i zaśmiewamy do łez. Jak skończymy popędzimy do biblioteki po cz. I i III.
-
Gość: Mamuszka, 78-131-148-4.tktelekom.pl
2008/03/15 18:24:53
Przeczytaliśmy tę książkę kiedy synek miał 5 lat i już wtedy wyliśmy ze śmiechu. Teraz, po dwóch latach śmieszy nas jeszcze bardziej, nawet nasz Mruczek uśmiecha się pod wąsem. Myślę, że właściciele kotów docenią humor podwójnie.Polecam.
Choć trzeba przyznać, że tylko pierwsza część serii jest warta kupienia, resztę można sobie wypożyczyć z biblioteki.
-
Gość: , apn-77-115-106-200.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/03 12:53:03
Witam serdecznie. W imieniu Biblioteki Akustycznej, chcialabym z radoscia poinformowac, ze Kocie Historie ukaza sie za tydzien (10.02.2010) takze jako audiobook :) do posluchania i pomruczenia...
-
2010/02/04 13:25:21
Jaka mila wiadomość !!!
Na pewno nabędziemy tego audiobooka, bo Julka chętnie słucha książek z płyt przed zaśnięciem, a "Kocie historie" w wersji papierowej bardzo lubiła.
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę