CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Nusia i...

... bracia łosie”

  

to już trzecia książka z cyklu o Nusi, którą wydało wydawnictwo „Zakamarki”. Poprzednie dwie jakoś nie wzbudziły mojego zainteresowania – uznałam, że Julka jest już na nie za duża. Trzecia natomiast bardzo nam podeszła ze względu na łosie.

Łosie od jakiegoś czasu wręcz nas prześladują. Mieszkamy niedaleko od rezerwatu „Łosiowe Błota” i jakiś czas temu jeden łoś przebiegł naszą ulicą w niedzielny poranek. W pobliskim lesie jest też ścieżka edukacyjna „Szlakiem łosia”, która jest motywem przewodnim wszystkich działań ekologicznych szkoły moich córek. Jak zwykle w takich przypadkach temat został doprowadzony do absurdu. Szkoła co prawda zdobyła „Zielony certyfikat”, ale pod koniec tej akcji zarówno dzieci jak i rodzice na hasło „ścieżka łosia” reagowali bardzo dziwnie.

W Szwecji są one niemal zwierzętami narodowymi i w różnych formach można je spotkać na każdym kroku. Kiedy okazało się, że w jednej z miejscowości, do której trafiliśmy właściwie przypadkiem, jest  Rancho Łosi, nic nas nie mogło powstrzymać przed odwiedzinami. Rancho zrobiło na mnie wrażenie dodatku czy też pretekstu do sklepiku ;-) W łosiowym sklepiku było... wszystko co można sobie wyobrazić i co się może z łosiami łączyć. Począwszy od koszulek przez ręczniki, materiały papiernicze po pamiątki from moose shit (nie skusiliśmy się jakoś ;-). Każde z nas wyszło stamtąd z jakąś łosiową pamiątką, ale tylko jedna Julka zmieściła się w kategorii wagowej, która miała przywilej dosiadania łosia ;-)

    

Nusia i jej bracia bardzo nam się w te łosiowe klimaty wpasowali, a Julka wyraziła chęć poznania pozostałych jej przygód.

Nusia i wilki”

  

Nusia i baranie łby”

  

Nusia jest outsiderką, dzieckiem odrębnym, które nie robi tego, co inne dzieci i nie lubi tego, co inne dzieci. Jest dziewczynką samotną w świecie dorosłych, ale potrafi swoją samotność wypełnić wyobraźnią. W jej świecie wilki, owce czy łosie mogą z powodzeniem zastępować ludzi. Z nimi Nusia może wreszcie robić to, co lubi. Może być sobą.

Nusia i bracia łosie” to książka, w której odnalazłam samą siebie z dzieciństwa. Podobnie jak ona byłam jedynaczką i czasami marzyło mi się rodzeństwo. Tak naprawdę jednak nie wiedziałam, jak to z rodzeństwem bywa. W moich marzeniach starszy brat robił zawsze to, co chciałam, młodszych sióstr w ogóle nie brałam pod uwagę ;-). Łosie, które dziewczynka zaadoptowała do roli braci, zachowują się tak, jak zachowywaliby się prawdziwi bracia – bałaganią, hałasują i skaczą po kanapach...

Spotkałam się ostatnio z pytaniem, czy to książka dla jedynaków czy raczej dla dzieci, które mają rodzeństwo. Myślę, że raczej... dla wszystkich ;-), tylko każde odnajdzie w niej coś innego. Jedno czytając o łosiach rozpychających się na kanapie pomyśli: O, to zupełnie jak moje siostry ! Inne uświadomi sobie, że rodzeństwo, które mu się marzy, może wcale nie być takim szczęściem. Wszyscy natomiast będą się świetnie przy tej lekturze bawić.

Pija Lindenbaum (tekst i ilustracje) „Nusia i bracia łosie”, przekł.: Katarzyna Skalska, wyd.: Zakamarki, Poznań 2008

Pija Lindenbaum (tekst i ilustracje) „Nusia i wilki”, przekł.: Katarzyna Skalska, wyd.: Zakamarki, Poznań 2008

Pija Lindenbaum (tekst i ilustracje) „Nusia i baranie łby”, przekł.: Katarzyna Skalska, wyd.: Zakamarki, Poznań 2008


sobota, 29 listopada 2008, agnieszka_azj

Polecane wpisy

Komentarze
2008/12/12 12:30:06
O, a ja właśnie szukam pomysłu na książkowy prezent dla Pchełki:) Dziękuję za podpowiedź!:)
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę