CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Sekretne życie Krasnali w Wielkich Kapeluszach

    

   

czyli nietypowa książka Widłaka, z nietypowymi ilustracjami Pawlaka i raczej nie dla dzieci jak mówi o niej sam autor.

Wygląda jak stary kajet znaleziony gdzieś na strychu i pobieżnie oczyszczony z kurzu i pajęczyn. Czarna okładka, wytarta nieco na rogach, pożółkłe kartki, wyklejka w charakterystyczny, staroświecki wzorek, napisy w w kolorze starego złota... i tylko znaczki reklamowe na ostatniej okładce świadczą o tym, że rzecz jest całkiem współczesna.

A w środku – krasnale. W dziwnych nakryciach głowy - zupełnie nie przypominających czerwonych czapeczek do jakich przyzwyczaiły nas tradycyjne baśnie. Krasnale zadumane nad Sensem Wszystkiego. Krasnale tajemnicze - kryjące twarze pod rondami. Krasnale w Wielkich Kapeluszach.

Można je spotkać we Wrocławiu na fontannie przed Teatrem Lalek zaprojektowanej przez Pawła Pawlaka.

 

 

(Zdjęcie pochodzi ze strony Wratislaviae Amici)

Zobaczyłem tę fontannę jeszcze przed jej uruchomieniem – mówi Wojciech Widłak- i zrozumiałem, że każdy z tych krasnali jest osobą, każdy z nich ma swoją historię. A ja poczułem, że muszę te historie spisać.

Tak jak umiałem, opisałem osobników w kapeluszach oraz wierzbę i kota, po czym wysłałem tekst do Pawła. Po jakimś czasie Paweł przysłał mi coś, co uważał za szkice ilustracji, natomiast ja od razu miałem poczucie, że to są już niemal gotowe ilustracje. Paweł dał się przekonać, wycyzelował je oczywiście, dodał smaczków, pokropił złotem i szkice w końcu znalazły się w książce. Moje opowieści też są właściwie szkicami - w tym sensie, że zapraszają czytelnika do dopowiedzenia sobie różnych różności.

Wierzbownik, Spragniony, Karmiący Ptaki, Puszczający Stateczki, Parasolnik, Ogrodniczka, Niewidzialnik, Rapsodnik nie są jedynymi krasnalami we Wrocławiu.  Można je tam spotkać na każdym kroku.

Nic dziwnego – w końcu Wrocław to miasto Pomarańczowej Alternatywy , a ona zaczęła się właśnie od krasnoludków. W stanie wojennym wszystkie antysocjalistyczne hasła na murach (w rodzaju: TV KŁAMIE albo WRONA SKONA) były starannie zamazywane białą farbą i straszyły plamami wyraźnie odcinającymi się od brudnych tynków. Któregoś dnia... na tych białych plackach pojawiły się krasnoludki. Trochę koślawe, w krzywych czapeczkach, zaskakujące i absurdalne. Od tamtego czasu i tamtych krasnali minęło 25 lat, a Krasnale w Wielkich Kapeluszach różnią się od nich właściwie wszystkim. Są po prostu z innej epoki.

Podobno zdarzają się tacy, którzy uważają, że wszystkie Krasnale w Wielkich Kapeluszach są jednakowe. Sądzą po pozorach ! Wielkie kapelusze zdają się im podstawowym wyróżnikiem, cechą najważniejszą, dominującą i skazującą krasnale na duchową, intelektualną i uczuciową szarość. Niech ten, kto tak sądzi, ma się jednak na baczności bo sam siebie osądza !

Każdy może znaleźć wśród nich Krasnala, z którym łączy go powinowactwo duchowe. Takie własne, krasnalowe alter ego. Dla mnie jest nim rzecz jasna Wierzbownik, z jego pasją przeczytania wszystkich książek świata ;-) A dla Ciebie ?

 

Sekretne życie Krasnali w Wielkich Kapeluszach [opowieść o fontannie] * spisał Wojciech Widłak dzięki uprzejmości Pawła Pawlaka i krasnala Raspodnika, zilustrował Paweł Pawlak”, wyd.: Format, Łagiewniki 2008

 

niedziela, 28 grudnia 2008, agnieszka_azj

Polecane wpisy

Komentarze
2008/12/30 16:30:24
trochę OT - w związku z tym,iż po świetach - zapytanie co przynióśła ksiazkowego św. Mikołaj rodzinice ( zawsze to mnie inspiruje ... do zakupów), u mnie żadnej ksiażki nikt nie dostał ( ja za duzy maniak czytelniczy - posiadacz książek,a dzieciakom nie sprawiałam nic tym razem ! - dostają bez okazji ).
Pozdrawiam poświątecznie ...
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę