CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Księżniczka na ziarnku grochu

Ja wiedziałam, że tak będzie.. ;-)

Odkąd  na wystawie Ewy Kozyry - Pawlak i Pawła Pawlaka w ramach akcji „Łap Bakcyla” zobaczyłam kilka ilustracji do tej książki, nie miałam wątpliwości, że TA „Księżniczka na ziarnku grochu” będzie książką zachwycającą.

  

Kiedy szukałam odpowiedniego określenia dla ilustracji Ewy Kozyry - Pawlak, przyszło mi do głowy słowo: wysmakowane. I takie właśnie są. 

Całość, jak na książkę o księżniczce przystało, utrzymana jest w tonacji różowej, ale nie jest to (uchowaj Boże !) wszechobecny teraz, zjadliwy róż barbiowo - plastikowy. Suknie księżniczki, pościel, wystrój zamku mają w sobie pełną gamę odcieni – od bladoróżowej sukienki w finale przez najmodniejszy obecnie róż pudrowy po amaranty i bordo. I to bogactwo wzorów ! Paski, kratki, kwiatki - nader starannie skomponowane.

Za każdym razem, kiedy ją przeglądam, dziwię się podświadomie, że nie wyczuwam pod palcami faktury materiałów – tych wszystkich pluszów, koronek i różyczek.

W pełni mogę podpisać się pod hasłem znajdującym się na okładce; "Jeszcze nigdy klasyka nie była tak piękna !”

O treści samej bajki pisać tutaj nie będę, bo przecież wszyscy ją znają. To jedna z najpopularniejszych baśni Andersena. I jedna z najkrótszych. I najmniej lubianych przeze mnie. Nigdy nie mogłam zrozumieć (a już na pewno zaakceptować) faktu, że wszystkim, co interesowało księcia w jego przyszłej żonie, był autentyczny, niepodrabiany tytuł.

Miałyśmy kiedyś płytkę z bardzo swobodną adaptacją tej baśni. W jej finale księżniczka, oburzona na przedmiotowe traktowanie jej przez księcia i jego rodziców, dała nogę z zamku i poślubiła ogrodnika. Strasznie nie lubię przerabiania klasyki, ale w tym wypadku muszę przyznać, że rodzina książęca wręcz prosi się o takie potraktowanie ;-)


Hans Christian Andersen „Księżniczka na ziarnku grochu” (seria: Mistrzowie Klasyki Dziecięcej), przekł.: Bogusława Sochańska. Ilustr.: Ewa Kozyra – Pawlak, wyd.: Media Rodzina, Poznań 2008


środa, 14 stycznia 2009, agnieszka_azj

Polecane wpisy

Komentarze
2009/01/15 11:05:40
Już sama okładka jest piękna, faktycznie aż chce się dotknąć ręką, by wyczuć fakturę materiału.
-
2009/01/15 12:12:11
Kto wie? Może książę napotkał w swoim życiu wiele księżniczek - oszustek i miał już dość tombaku?
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2009/02/20 17:18:16
Bardzo fajna książka.Podoba mi się jej treść.
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę