CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Dokąd iść ? Mapy mówią do nas.

 

  

Mapy z patyków i muszelek mieszkańców Oceanii, wykuty w marmurze starożytny plan Rzymu, mapy nieba, plany metra, mapa ludzkiego genomu... Jeszcze zanim powstało pismo, ludzie tworzyli mapy. Każda z nich to unikalny obraz świata widzianego oczami jej twórcy i próba odnalezienia w nim drogi.

Kiedy byłam w wieku moich córek, mapy były moją codziennością. Obozy harcerskie, rajdy, zajęcia z terenoznawstwa, mapy turystyczne i wojskowe, szkice terenu, azymuty, parokroki...

Co prawda mapy służyły wówczas bardziej zmyleniu przeciwnika niż orientacji w terenie i nieraz bywało tak, jak w tej anegdocie, o dziecku krzyczącym zza płota: Mamo, Mamo, harcerze z mapą idą, będę się o drogę pytać !!!, ale jakoś w końcu zawsze docieraliśmy do celu, choć może niekoniecznie najkrótszą drogą. Zdarzało nam się odkrywać, że  miejscowość, która na mapie leżała przy szosie, którą szliśmy, w rzeczywistości była od niej oddalona o dobry kilometr, niemniej stanowiło to interesujący przyczynek, do obrazu świata, w którym żyliśmy ;-)

Moich córek przygoda z harcerstwem była zdecydowanie krótsza niż moja i skończyła sie już jakiś czas temu, więc nie wiem – czy harcerze nadal używają map (które obecnie są zdecydowanie bliższe rzeczywistości) czy w swoich wędrówkach korzystają z urządzonek, które miłym damskim lub męskim głosem instruują ich: Za 100 metrów skręć w prawo ?

Dokąd iść ? Mapy mówią do nas.” to książka intrygująca. Na pierwszy rzut oka robi wrażenie adresowanej do całkiem małych czytelników, ale po bliższym poznaniu okazuje się, że zawiera w sobie wiedzę interesującą także dla sporo starszych. A nawet przede wszystkim dla nich...

Stworzył ją duet polsko – koreański, więc nie jest europocentryczna, jak zapewne byłaby, gdyby autorka pochodziła z naszych okolic – pokazuje różne punkty widzenia świata i dawne mapy, które za jego środek mają to miejsce, w którym żyli ich twórcy.

O tym, że autorka ilustracji jest Polką świadczyć może choćby podrasowana ciut mapa warszawskiego metra, uwzględniająca już także jego drugą linię, i to w wersji, na którą przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Ale rozumiem panią Krystynę Lipkę - Sztarbałło – w porównaniu z metrem w Seulu dzisiejszy plan naszego wygląda bardzo ascetycznie. Za to trudno jest się w nim zgubić ;-)

"Dokąd iść?" nie jest ani atlasem, ani historią znaków graficznych, ani zbiorem ciekawostek. Autorki robią coś znacznie trudniejszego: pokazują, w jaki sposób świat zmienia się w znak graficzny. Pokazują, że mapa w tej formie, jaką znamy, wcale nie jest oczywista. Pokazują również, że żadna z tych metamorfoz rzeczywistości w znak nie jest przezroczysta, ponieważ mapa jest zawsze interpretacją i to na kilku poziomach. Zawsze jest wyborem jakichś elementów i pominięciem innych. I zawsze kryje się w niej idea, która organizuje mapę, pomagając człowiekowi odnaleźć się w labiryncie świata.
Wytłumaczenie dziecku, jak te idee się pojawiają i transformują poprzez wieki, wymaga ogromnej dyscypliny intelektualnej - i to od obu autorek, bo w "Dokąd iść?" tekst i obraz idealnie się dopełniają. Kto by pomyślał, że książka o mapach może okazać się tak oszałamiającą podróżą poprzez historię idei. (Anna Brzezińska, Wirtualna Polska) 

 

Wyróżnienie graficzne w konkursie Książka Roku IBBY 2012 

Heekyong Kim „Dokąd iść ? Mapy mówią do nas.”, przekł: Jiwone Lee, ilustr.: Krystyna Lipka – Sztarbałło, wyd.: Entliczek, Warszawa 2012

 

 

 

czwartek, 02 maja 2013, agnieszka_azj

Polecane wpisy

Komentarze
2013/05/02 22:40:49
Dwie drogi do wyboru każdy ma. Niebo albo piekło.
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę