CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Dwa domy

 

  

Kiedy zobaczyłam okładkę tej książki (jeszcze w zapowiedziach)  przestraszyłam się - naprawdę ! Obawiałam się, że ten rozdarty na dwoje dom na okładce może oznaczać rozwód rodziców Natalki, a zdążyłam już polubić całą jej rodzinę. Z drugiej strony wydawało mi się to nierealne, bo robili wrażenie dość stabilnego związku.

Ale na szczęście nie o to chodziło...

...  choć może sformułowanie na szczęście nie jest tu na miejscu. Rodzina Natalki musi stawić czoła innemu poważnemu problemowi – chorobie Dziadka, nieuleczalnej i postępującej. Dlatego właśnie rodzice zdecydowali się na powrót do Krakowa, co szczęśliwie zbiegło się z propozycją pracy w ich dawnym szpitalu.

I znów, jak przed rokiem, Natalka postawiona została przed faktem dokonanym – wtedy dowiedziała się, że wyjeżdżają do Szwecji, teraz – że wracają do Polski. Z jednej strony cieszy się, bo przecież tęskniła do swojej poprzedniej klasy, przyjaciółek i Ósemki, ale w Szwecji też ma już przyjaciół: Karinę, Maję, Matsa, radzi sobie z językiem i odnalazła swoje miejsce w Rabarbarze. Choć rozumie, że tak musi być, że są potrzebni Dziadkom w Krakowie, jednak jest jej ciężko...

Ten wątek wydaje mi się bardzo ważny. Zarówno rodzice Natalki jak i ona sama ani przez chwilę nie dopuszczają do siebie myśli, że mogliby zostawić Babcię samą z tym problemem w Polsce, wspierając ją na odległość wyłącznie finansowo, bo w Szwecji żyje im się wygodniej. Są takie momenty w życiu, kiedy rodzina powinna trzymać razem. Teraz, kiedy trendy jest raczej hedonistyczny egoizm, taki przykład odpowiedzialności ma ogromną wartość.

Dwa domy” to ostatni tom cyklu, którego początkiem było „Moje  Bullerbyn”. Cztery pozornie niepozorne książki, a znalazło się w nich miejsce dla tylu ważnych spraw !!! Problemy związane z przeprowadzką do innego kraju i powrotem na Ojczyzny łono nie dotyczą tylko naszej bohaterki. Elena wróciła ze Szwecji do Lwowa, a do klasy w Krakowie przybył nowy kolega - repatriant z Hiszpanii. Znajdziemy tam także: przyjaźń, pierwsze nieśmiałe zakochanie, tajemnicza historię z przeszłości, Kraków, Sztokholm, Lwów, Tatry, Wieliczkę, TOPR, psy,  granie w filmie, hip – hop... aż się w głowie mąci ;-)

Miałyśmy niestety z tym cyklem problem :-( Co prawda miedzy pierwszym a ostatnim tomem w życiu Natalki minął tylko rok, ale w realu trwało to trzy lata. Moja Julka, która na początku była tylko trochę starsza od niej, z zainteresowaniem przeczytała jedynie pierwsze dwie części. Potem już uznała, że są dla niej za dziecinne. Szkoda :-(

 

 

Barbara Gawryluk „Dwa domy”, wyd.: Akapit Press, Łódź 2013

 

 

niedziela, 17 listopada 2013, agnieszka_azj

Polecane wpisy

Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę