CZYLI O DOBRYCH KSIĄŻKACH DLA DZIECI NIE TYLKO DLA DZIECI
Blog > Komentarze do wpisu
Oro

 

   oro

 

Marcel A. Marcel to pseudonim, pod którym ukryły się dwie (!) autorki tej książki – Dana Łukasińska i Olga Sawicka. Zastanawiam się - jak się pisze książkę w dwie osoby ?

Zawsze miałam wrażenie, że pisanie to czynność bardzo intymna – ujawnianie światu czegoś bardzo własnego. Pisząc razem trzeba to własne uczynić wspólnym tak, aby książka stanowiła całość, nie robiła wrażenie czegoś sklejonego. Czy to właśnie fakt, że napisały tę książkę dwie osoby, sprawił, że jest ona tak wyjątkowa ?

Oro” to książka z gatunku tych, o których bardzo trudno jest pisać, bo ma się wrażenie, że ujawniając choć trochę z jej treści, odbierze się innym przyjemność z czytania. Dlatego nie zdradzę, ani tego, kim jest bohaterka tej książki i co się wydarzyło w jej życiu zanim ją poznacie, ani tym bardziej tego, co się będzie działo potem.

Nie powiem również, kim (czym ?) jest tytułowy (tytułowa, a może tytułowe ?) Oro ? Na to pytanie będziecie sobie musieli odpowiedzieć sami.

Powiem jedynie, że jest to książka niezwykła, niepodobna do żadnej czytanej wcześniej - wciągająca i zaskakująca. Książka która czasem wzrusza, a czasem wręcz fizycznie boli...

Jak dojrzewanie. Jak świat, w którym żyjemy.

Zarówno okładka, jak i komiksowe ilustracje Krzysztofa Ostrowskiego, mogą sugerować, że jej adresatem są rówieśnicy Leny - czyli nastolatki. Nic bardziej mylnego ! To książka nie tylko dla nich. Mogą, a nawet powinni czytać ją dorośli – szczególnie ci, którzy z problemami młodych ludzi mierzą się na co dzień.

Powiedzieć, że „Oro” ma zakończenie otwarte to mało ;-) Jest ono chyba najbardziej otwarte ze wszystkich znanych mi z innych książek. Na ogół w takich sytuacjach zostajemy z dwiema możliwościami ciągu dalszego i brakiem odpowiedzi na pytanie, czy będzie tak czy tak ? Tutaj na pytanie co będzie dalej ? odpowiedzi jest tyle, ilu czytelników tej książki.

Moja Julka opowiadała mi, że kiedy doczytała do ostatniej kropki, aż krzyknęła z żalu, że nie znalazła tam tego, na co czekała, choć (jak przyznała) nie jest to wykluczone...

 

Tytuł Książki Roku, który przyznała „Oro” Polska Sekcja IBBY w 2012 roku jest ze wszech miar zasłużony :-)

 

 

Marcel A. Marcel „Oro”, ilustr.: Krzysztof Ostrowski, wyd.: Marginesy, Warszawa 2012

 

 

niedziela, 13 września 2015, agnieszka_azj

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: ammbrozyjka, *.access.telenet.be
2015/09/16 22:39:18
tak, bardzo mi się ta książka podobała - oryginalny koncept, zgrabne wplecenie elementów współczesności, rozładowanie napięć, no całokształt. Aż dziw, że w sumie tak mało o niej było w mediach... Ja kończyłam ją czytać w Sylwestra i miałam poczucie niezwykłego wkroczenia w Nowy Rok
-
Gość: Ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/11/08 21:41:27
Przeczytałam "Oro" jakiś czas temu i muszę przyznać, że to zdecydowanie książka dla dorosłych ( choć dla młodzieży też). Zmusza nas do refleksji na temat swojego życia, szczególnie w kontekście bezpodstawnego oceniania innych ludzi. Pokazuje, że każdy z nas jest inny, ma różne problemy, które dla nas mogą być błahe, a dla drugiej osoby mogą by wielkim obciążeniem. Ponadto utwierdza w przekonaniu, że istnieje na świecie dobro, miłość, prawdziwa przyjaźń. :)
Mały Pokój z Książkami

Wypromuj również swoją stronę